poniedziałek, 1 stycznia 2018

Zwykła stara szafka

  Kilka wolnych od pracy dni. Poszukując zajęcia dla rąk poszłam na strych, z zasobów którego wyciągnęłam tym razem nie włóczkę, tylko starą szafkę. Zadowolona przyniosłam mebelek do mieszkania, a moja córka, widząc wyraz mojej twarzy stwierdziła, że nie rozumie, co mnie tak cieszy, bo przecież "to tylko stara szafka".


Oczyściłam tę szafkę ze strychowych zanieczyszczeń, umyłam ją dokładnie, a kiedy wyschła- przetarłam całą papierem ściernym. Pierwsza próba z kolorem nie wypadła dobrze. Nie był to "ten" właściwy.


 Zakupioną puszkę farby akrylowej musiałam troszkę poprawić pigmentami, i drugie malowanie już było ok.


Kolejna warstwa farby wyrównała wszelkie niedociągnięcia. Wnętrze szafki odświeżyłam woskiem do drewna i na koniec zamontowałam zakupione już jakiś czas temu gałki.


Szafka ma marmurowy blat, który razem ze szklano-metalowymi gałkami rozjaśnia mebelek.





Miałam chyba bardzo zadowoloną z efektu minę, chociaż córka moją pracę podsumowała słowami: "to nadal jest zwykła stara szafka, tylko pomalowana".

2 komentarze:

  1. Ta Twoja młodsza córka jakaś czepialska...

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za fantastyczna transormacja!!! Gratuluje

    OdpowiedzUsuń