niedziela, 24 sierpnia 2014

Praskie wakacje

Pojadę do Pragi. W pierwszej połowie sierpnia mam zawsze urlop. Razem z córką (starszą) i przyszłym zięciem zaplanowaliśmy  wspólny wyjazd do stolicy Czech. Blisko, pięknie, tanio i sympatycznie. Postanowiłam dobrze przygotować się do tego wyjazdu. Lista praskich atrakcji i wygodne buty, duża wygodna torba... No i tu problem. Torba. Żadna z tych, które mam w szafie nie spełnia kryteriów. Zatem trzeba coś nowego. Tylko co? Pomysł zaczerpnięty z pinterestowych zasobów, reszta moja własna. Kawałek tkaniny obiciowej (resztka z tapicerowania mojego ulubionego fotela), rączki odprute od starej torby, kawałek czarnego płótna do wykończenia w środku. Samo szycie bardzo proste, ale jakże przyjemne.W środku są dwie kieszonki: jedna duża z zamkiem i druga mała na telefon. I jeszcze coś: przy dnie wszyłam szeroki na 15 cm pasek unieruchamiający butelkę z wodą. Zaufany szewc nabił nowe nity wzmacniając uchwyty i torba gotowa. I pojechałyśmy. Było nam razem bardzo dobrze i pewnie jeszcze gdzieś razem pojedziemy.












1 komentarz:

  1. Super, najfajniejszy typ torby :) Nie ma to jak przepastne torbiszcze, które zmieści wszystko a nawet więcej :)

    Pozdrawiam - Jola.

    OdpowiedzUsuń